poniedziałek, 23 grudnia 2013

Reklama :)x

Siema
Tak jak mówiłam, zapraszam na moje tłumaczenie fanfiction o chłopakach z 5 Seconds Of Summer :)x


@RebelYell669

12 komentarzy:

  1. Bd to dalej tłumaczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. autorka usunęła opowiadanie, więc nie mam czego tłumaczyć :_: czytanie ze zrozumieniem nie boli

      Usuń
  2. Nominowałam cię do Liebster awarda :)
    http://stay-strong-lovato.blogspot.com/<---- Więcej info tutaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedy bedziesz to dalej pisac ? prosze cie pisz dalej to jest mega super , masz talent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to tłumaczę ! błagam was czytajcie ze zrozumieniem

      Usuń
  4. Moglabys wymyślać dalszą część tego Fanfiction BŁAGAM !!!!!!!!?????! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ona tego nie piszę.. To jest tłumaczenie! Autorka usunęła opowiadanie więc nie ma czego tłumaczyć. :(

      Usuń
  5. heej ! jesli to nie problem: to POLECAM wszystkim fanfiction, nie jest to mój blog, ale sadzac po prologu zapowiada sie cholernie dobrze!(jest o zaynie) A o to prolog:
    10 minut.
    Minęłam próg swojej garderoby przestając czuć wilgoć, a pot i nikotynę. Było siwo od dymu, ale po chwili mgła stawała się niewidoczna, a źrenice przyzwyczajały się do ciemnych barw.
    9 minuty.
    Przeszłam pod ścianą, dostając się pod bar. Unosząc dłoń, zamachałam w powietrzu, przywołując barmana. Ustał na przeciw skanując moją twarz, był wstanie stwierdzić bez pytania czego oczekuję, chociażby po tym, że widuje mnie codziennie.
    8 minuty.
    Ostry smak alkoholu przelał się przez gardło, drażniąc ścianki przełyku. Wykrzywiłam usta w obrzydzeniu, nienawidząc tego. Zamknęłam oczy, wypuszczając całe powietrze z płuc.
    7 minuty.
    Pamiętam bieg po między gwiazdami, uciekałam tak szybko jak mogło pozwolić sobie moje ciało. To tak jakby czas płynął w zwolnionym tempie, chociaż wiesz, że rzeczywistość jest inna. Biegłam ile sił, aż popełniłam błąd, nogi same zaczęły się plątać i wszystko było już osądzone. Upadłam na twarz, czując jak brudna woda kałuży przesiąka w moje włosy. Czas zaczął płynąć szybko, szybciej niż normalnie.
    6 minut.
    Zatopiłam usta w drugim kieliszku, mrużąc oczy. Obrazy przepadły i dopiero wtedy przechyliłam szkło, łykając jego zawartość.
    5 minut.
    Ruszyłam przed siebie, czując ból przeszywający stopy. Bolały i żaden odpoczynek, nie był wstanie go załagodzić. Wysokie szpilki raniły każdy ich minimetr.
    4 minuty.
    Wyprostowałam plecy, wymawiając w myślach swoją codzienną mantrę. "Nie poddasz się". Kiedy właśnie tego chciałam, chciałam uciec, poddać się. Okręciłam się o 90° będąc przy wejściu.
    3 minuty.
    Oczy... te same oczy. Skanowały moje ciało, a skóra pod małą warstwą ciuchów zaczynała się palić i piec. Kim jest ? Byłam obserwowana, nie tylko przez niego.
    2 minuty.
    Znalazłam się na podwyższeniu, zajmując swoje stanowisku. Na twarz wciągałam maskę fałszywego uśmiechu, chowając w sobie strach. Strach młodej dziewczyny.
    1 minuta.
    To jest świat, do którego nigdy nie chciałam trafić... Nazywam się May Mayer. May jak piąty miesiąc roku, jak czas gdy słońce dniami jest w zenicie, a noce są mroźne. Jestem po prostu May.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o to on: http://zayn-malik-promise-fanfiction.blogspot.com/ <3

      Usuń
  6. Matka Louisa ma poważne problemy zdrowotne, a mianowicie raka. Ledwo wiąże koniec z końcem więc nie może zebrać sumy 100 tys w trzy miesiące. Pomaga jej syn. Dostał pracę w kwiaciarni, co najdziwniejsze bez żadnego wykształcenia. Ale czy na pewno będzie tam składał bukiety?
    http://flowersareourbeginning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajrzyjcie
    http://life-not-always-a-happy-ending.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie next? :( :'(

    OdpowiedzUsuń